Adoracja 2 stycznia 2025 r.
O zbawcza Hostio…….
Dziękujemy Ci, Ojcze nasz, za Słowo, które stało się Ciałem i w noc betlejemską zamieszkało pomiędzy nami. Dziękujemy Ci za słowo, w którym odwiecznie wypowiadasz Najświętszą Rzeczywistość samego Twojego Bóstwa.
Dziękujemy Ci za Słowo, w którym odwiecznie zamierzyłeś stworzyć Świat, by świadczył o Tobie samym.
Dziękujemy Ci za to, że w Twoim Słowie umiłowałeś człowieka ponad wszystko.
Dziękujemy Ci za to, że w Nim, umiłowanym Twym Synu, postanowiłeś odnowić całe stworzenie, postanowiłeś odkupić człowieka.
Dziękujemy Ci, Ojcze Przedwieczny, za betlejemską noc Bożego Narodzenia, kiedy Słowo stało się Ciałem i noc Odkupienia zamieszkała pomiędzy nami.
Kolęda: Cicha noc
23 grudnia tego roku odszedł do Boga nasz kolega ŚP. Władysław Waltoś. Przez wiele lat śpiewał w kilku rzeszowskich chórach, w tym w naszym – Emmanuel. Był zawodowym chórzystą Filharmonii Rzeszowskiej.
Kiedy w latach siedemdziesiątych, przy nowopowstałej parafii Św. Judy Tadeusza w Rzeszowie 17 osobowa grupa zapaleńców chciała śpiewać, był w niej Władysław Waltoś. Mały, zawsze zatłoczony budynek kościoła na ulicy Jaworowej nie stwarzał chórowi warunków do śpiewania. Kiedy w 1986 roku w nowopowstałej parafii Św. Rodziny powstał chór, dołączyli do niego wszyscy chórzyści śpiewający przy parafii Św. Judy Tadeusza w Rzeszowie. Kiedy w styczniu 1999 roku zawiązywał się Chór Emmanuel, wśród 68 założycieli Chóru był także Władysław Waltoś.
Był nie tylko wykonawcą, ale i nauczycielem – mentorem, który przekazywał swoją wiedzę muzyczną młodszym pokoleniom chórzystów. Zawsze miał czas, by pomóc, wskazać drogę, poprawić intonację, wesprzeć dobrym słowem. Podnosił warsztat muzyczny tych, którzy mieli szczęście z nim pracować, a jednocześnie budował atmosferę serdeczności i wspólnoty.
Władziu kochał poezję równie mocno, jak muzykę. Jego twórczość poetycka była wyrazem głębokiej refleksji nad życiem, pięknem i duchowością.
Pomódlmy się za Jego Duszę słowami, których nauczył nas Jezus Chrystus.
Kolęda: Wśród nocnej ciszy
Pieśń o Narodzonym
W betlejemskiej stajence, gdzie trwa cisza święta,
Mały Jezus w żłóbku leży, a gwiazda przepiękna,
Swym blaskiem zwiastowała narodzin tej chwili,
Gdy światłość wśród ciemności lud zbawić poczynił.
Oto ręce dziecięce, złożone w pokoju,
Pan wszechświata i nasz wszystkich w ubogim przestroju.
Nie trony, lecz pokora zdobi Go jak szata,
On miłością bez końca otula świat świata.
Pastuszkowie w pokłonie u stóp Jego klękli,
Aniołowie w radości na harfach mu brzękli.
A On śpi, tak spokojny, w tej miłości głębi,
Choć na barkach niewinnych świat ludzki się kłebi.
Niech więc serca, jak żłóbek, gotowe przyjmować,
Niech w pokorze uczymy się prawdy smakować.
Mały Jezus w swej chwale zbawienie przynosi,
Niech Jego dar miłości świat wszędzie ogłosi!
Kolęda: Pójdźmy wszyscy do stajenki
Kyrie eleison, Chryste eleison, Kyrie eleison.
Dzieciątko Jezus - usłysz nas.
Dzieciątko Jezus - wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże - zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata, Boże - zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże - zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, jedyny Boże - zmiłuj się nad nami.
Boskie Dzieciątko, prawdziwy Synu Boga – zmiłuj się nad nami;
Boskie Dzieciątko, Synu Maryi Panny, – zmiłuj się nad nami;
Boskie Dzieciątko, Słowo, które stało się ciałem, – zmiłuj się nad nami;
Boskie Dzieciątko, mądrości Ojca przedwiecznego, – zmiłuj się nad nami;
Boskie Dzieciątko, przedmiocie upodobania Ojca, – zmiłuj się nad nami;
Boskie Dzieciątko, oczekiwanie sprawiedliwych, – zmiłuj się nad nami;
Boskie Dzieciątko, upragnione od wszystkich, – zmiłuj się nad nami;
Boskie Dzieciątko, Królu Aniołów, – zmiłuj się nad nami;
Boskie Dzieciątko, Zbawicielu nasz, – zmiłuj się nad nami;
Boskie Dzieciątko, któreś sobie obrało za mieszkanie ubożuchną stajenkę, – zmiłuj się nad nami;
żłóbek za kolebkę, prostych pastuszków za swych wielbicieli, – zmiłuj się nad nami;
Boskie Dzieciątko, które królowie uznali światłością i zbawieniem wszystkich narodów, – zmiłuj się nad nami;
Boskie Dzieciątko, skarbniku łask Boskich, – zmiłuj się nad nami;
Boskie Dzieciątko, źródło świętej miłości. – zmiłuj się nad nami;
Bądź nam miłościw, przepuść nam, Boskie Dzieciątko.
Bądź nam miłościw, wysłuchaj nas, Boskie Dzieciątko.
Bądź nam miłościw, wybaw nas, Boskie Dzieciątko.
Od niewoli grzechowej - Wybaw nas Boskie Dzieciątko
Od złości światowej - Wybaw nas Boskie Dzieciątko
Od pożądliwości ciała - Wybaw nas Boskie Dzieciątko
Od pychy żywota - Wybaw nas Boskie Dzieciątko
Przez pokorne narodzenie Twoje - Wybaw nas Boskie Dzieciątko
Przez chwalebne objawienie się Twoje - Wybaw nas Boskie Dzieciątko
Przez ofiarowanie się Twoje - Wybaw nas Boskie Dzieciątko
Przez niewinność Twoją - Wybaw nas Boskie Dzieciątko
Przez prostotę Twoją - Wybaw nas Boskie Dzieciątko
Przez posłuszeństwo Twoje - Wybaw nas Boskie Dzieciątko
Przez łagodność Twoją - Wybaw nas Boskie Dzieciątko
Przez pokorę Twoją - Wybaw nas Boskie Dzieciątko
Przez miłość Twoją - Wybaw nas Boskie Dzieciątko
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Dzieciątko Jezus
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Dzieciątko Jezus
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami, Dzieciątko Jezus
K. Będę się radował w Panu.
W. Będę się weselił w Bogu, Jezusie moim.
Módlmy się: Panie Jezu, który z miłości ku nam przybrałeś postać Dzieciątka, ubożuchnego i upokorzonego w żłóbku, uwielbiamy Cię; uświęć nasze serca, jak niegdyś uświęciłeś serca ubogich pasterzy, abyśmy Ci zawsze wiernie służyli i nigdy nie przestawali wielbić. Amen.
Kolęda: Do szopy hej pasterze
W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta1, żeby przeprowadzić spis ludności w całym państwie. Pierwszy ten spis odbył się wówczas, gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz. Wybierali się więc wszyscy, aby się dać zapisać, każdy do swego miasta. Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna. Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie.
W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoją trzodą. Naraz stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła, tak że bardzo się przestraszyli. Lecz anioł rzekł do nich: «Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan. A to będzie znakiem dla was: Znajdziecie Niemowlę, owinięte w pieluszki i leżące w żłobie». I nagle przyłączyło się do anioła mnóstwo zastępów niebieskich, które wielbiły Boga słowami:
«Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania».
Oto nadeszła pełnia czasu, przewidziana w niezgłębionych wyrokach Bożych i Syn Boga przyjmuje na siebie naturę ludzką, by pojednać z jej Stwórcą i przez nią zwyciężyć szatana, jej zwycięzcę i sprawcę śmierci. Pan się rodzi. „Chwała na wysokości Bogu - śpiewają radośnie aniołowie i głoszą pokój ludziom, których umiłował”. Widzą już bowiem niebiańską Jerozolimę powstającą ze wszystkich narodów. Jakże wielką radość powinno dawać nam, ludziom, owo niewysłowione dzieło miłości Bożej, skoro ogarnia ona nawet aniołów.
Ewangelia opowiada nam, że pasterzom ukazała się Boża chwała i „zewsząd ich oświeciła”. Tam gdzie pojawia się chwała Boża , na świecie rozchodzi się światło, „ Bóg jest światłością, a nie ma w Nim żadnej ciemności” – mówi św. Jan. Światło jest źródłem życia.
Światło oznacza jednak przede wszystkim poznanie, oznacza prawdę, która jest przeciwieństwem mroku kłamstwa i niewiedzy. I tak światło pozwala nam żyć, wskazuje nam drogę. Światło jako że daje ciepło, oznacza także miłość. Tam gdzie jest miłość, pojawia się w świecie światło; tam gdzie nienawiść – świat pogrążony jest w ciemności. Tak w betlejemskiej stajence ukazała się światłość wielka, której świat oczekuje.
Kolęda: Przybieżeli do Betlejem pasterze
Gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze mówili nawzajem do siebie: «Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy, co się tam zdarzyło i o czym nam Pan oznajmił». Udali się też z pośpiechem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali. Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było powiedziane.
W samym sercu nocy, o najbardziej nieprzyjemnej porze, w chłodnej grocie, nadającej się bardziej na schronisko dla zwierząt niż dla ludzkiego stworzenia – nastąpiła pełnia czasu, przyszło światło, obiecany Mesjasz: Jezus Chrystus, Zbawiciel ludzi.
Niebiańskie dziecię cierpi i kwili w żłóbku, aby okazać się względem nas pełnym miłości. Brakuje mu wszystkiego, abyśmy od Niego nauczyli się wyrzeczenia dóbr i spraw doczesnych; ma On upodobanie w pokornych i ubogich czcicielach, abyśmy zechcieli kochać ubóstwo i wybierali towarzystwo maluczkich i prostaczków, a nie wielkich tego świata.
To niebiańskie dziecię, pełne łagodności i słodyczy, chce swoim przykładem przelać w nasze serca owe subtelne cnoty, aby w świecie zranionym i wzburzonym nastała era pokoju i miłości. On już od dnia swoich narodzin wskazuje na nasze posłannictwo, którym jest wzgarda tego, co świat kocha i czego szuka.
Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie Matki.
Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu. Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego.
Kolęda: Jezu malusieńki
Rodzino Święta –tak ściśle związana z tajemnicą, którą rozważamy w dniu Bożego Narodzenia – prowadź swoim przykładem wszystkie rodziny na całej ziemi!
Synu boży przyszedłeś do nas w cieple ludzkiej rodziny, pozwól aby wszystkie rodziny mogły wzrastać w miłości i współtworzyć dobro całej ludzkiej rodziny, zachowując wierną i płodną jedność, szanując życie i dążąc do braterskiej solidarności z wszystkimi.
Naucz je wyrzekać się egoizmu, kłamstwa i bezwzględnej pogoni za własną korzyścią.
Pomóż im pomnażać ogromne bogactwa serca i umysłu, które wzrastają, gdy Ty ożywiasz je swoim tchnieniem.
O Dziecię Jezu, osusz łzy dzieci! Przytul do serca chorych i starców! Każ ludziom odłożyć broń i połączyć się uściskiem pokoju, który ogarnie cały świat. Wezwij narody, Jezu miłosierny, by obaliły mury wzniesione przez nędzę i bezrobocie, przez niewiedzę i obojętność, przez dyskryminację i nietolerancję.
O Ty Boże Dziecię z Betlejem, zbawiasz nas i wyzwalasz od grzechu. To Ty jesteś prawdziwym i jedynym Zbawicielem, którego ludzkość szuka często po omacku. Boże pokoju, Darze pokoju dla całej ludzkości, zamieszkałej w sercu każdego człowieka i każdej rodziny. Bądź Ty naszym pokojem i naszą radością! Amen!
Bóg narodził się jako człowiek, aby odnowić, naprawić więź między stworzeniem a Stwórcą, aby pojednać człowieka z Bogiem. To co się nie udało pierwszemu Adamowi, uda się drugiemu – Jezusowi Chrystusowi. Jezus przyszedł na świat i wypełnił swoje dzieło i teraz niebo znów jest otwarte. Chrystus wypełnił swoje dzieło i odszedł do Ojca, a nam zesłał Ducha Pocieszyciela i zaszczepił w nas wiarę, nadzieję i miłość. „Nie zostawię was sierotami” – obiecał. „Jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” – zapewnił. Jezus po to przyszedł na ziemię i po to przychodzi do nas w eucharystii, aby być do naszej dyspozycji. Jego miłość i miłosierdzie są nieskończone i odnoszą się do każdego człowieka.
Kolęda: Nie było miejsca dla Ciebie
Panie Jezu, nawet natura rozpoznała w Tobie swego Pana i Stwórcę. Oto na niebie ukazała się Twoja gwiazda, którą odkryli królowie na wschodzie, rozpoznali ją jako Twój Znak i wyruszyli za nią w drogę. To ona zaprowadziła ich do Betlejem, gdzie pokłonili się Tobie, złożyli swe dary, przez które uznali w Tobie Boga i Króla.
Błogosławimy Ciebie Panie Jezu i oddajemy Ci pokłon wraz z królami w imieniu wszystkich, którzy szukają Ciebie, nawet o tym nie wiedząc.
Pragniemy odczuć taką samą radość, jaką odkryli królowie patrząc na Ciebie. Otwórz nasze oczy, abyśmy umieli rozpoznawać znaki i odnajdywać Ciebie w szarej codzienności.
W Jerozolimie uczeni w Piśmie znali pisma, ale ich serca były zamknięte i oczy zaślepione, więc nie rozpoznali Twego przyjścia. Pragniemy Cię uwielbiać za tych wszystkich, którzy i dzisiaj, chociaż wiedzą o Tobie, ale nie rozpoznają Cię i nie uznają za swego Zbawiciela i Pana.
Chryste Wpatrujemy się w Twoją obecność, wiedząc, że tylko w Tobie jest prawdziwe światło, prawdziwa miłość i przebaczenie. Stajemy przed Tobą, aby przeprosić za nasze grzechy i grzechy ludzkości, szczególnie za te, które dotykają niewinnych, za grzechy aborcji i deprawacji młodzieży.
Młodzi ludzie są przyszłością tego świata, a jednak często stają się ofiarami zgubnych ideologii, które oddalają ich od Ciebie i Twojej prawdy. Przepraszamy za każdą duszę młodego człowieka, która została splamiona fałszywymi wartościami, które promują grzech i odrzucają Twoje święte zasady. Prosimy o wybaczenie dla tych, którzy z premedytacją deprawują młodych, wprowadzając ich w chaos, zniszczenie moralne i duchowe zagubienie.
Jezu, patrzymy na Ciebie z żalem, wiedząc, że nasze społeczeństwo odrzuca Twoje nauki, a zamiast tego wybiera egoizm, cielesność i zło. Przepraszamy za te czyny, za milczenie w obliczu zła, za obojętność na krzywdę innych. Przepraszamy za to, że tak często pozwalamy, aby dobro było niszczone przez zło, zamiast stanąć w obronie prawdy, życia i czystości serc.
Z całego serca błagamy Cię, Panie, przyjmij nasze prośby i wynagrodzenie za te grzechy. Spraw, aby Twoja łaska i prawda zatriumfowały w świecie, który tak bardzo potrzebuje Twojej obecności. Amen.
Kolęda: Gdy śliczna Panna Syna kołysała
W ciszy adoracji, wpatrując się w Najświętszy Sakrament, rozważmy wielką tajemnicą Bożego Narodzenia. Jezus Chrystus przyszedł na świat jako Dziecię w Betlejem, ale Jego misja sięgała znacznie głębiej. Nie przyszedł tylko, by wypełnić czas, lecz by odmienić naszą historię, aby pokierować nasze drogi życia ku Bogu, ku naszemu prawdziwemu źródłu.
W Chrystusie, Bóg sam zniża się do człowieka, stając się jednym z nas. Przychodzi nie w blasku chwały, lecz w prostocie i pokorze – abyśmy mogli zobaczyć, że nasze życie, pełne trudu, zmagań i wątpliwości, ma sens w Jego obecności. Jezus przyszedł, aby każdy z nas mógł odnaleźć swoją drogę w świetle Jego miłości.
Często nasze codzienne ścieżki są pełne zakrętów, ciemności i niepewności. Szukamy odpowiedzi, pragniemy pokoju, ale zbyt często błądzimy w labiryntach życia, podążając za tym, co chwilowe, nietrwałe. Jezus przyszedł, by te nasze drogi prostować, aby nasze serca zwracały się ku Ojcu, który czeka na nas z otwartymi ramionami.
Patrząc na Jezusa, ukrytego w Najświętszym Sakramencie, możemy dostrzec Jego zaproszenie: "Ja jestem drogą, prawdą i życiem". On nie chce tylko wskazać nam kierunek – On chce być naszą Drogą. Chce nas prowadzić przez każdy dzień, w każdej decyzji, w każdej chwili wątpliwości. Pragnie, abyśmy zaufali Mu na tyle, by oddać Mu stery naszego życia.
Chrystus jest drogowskazem, który prowadzi do Boga. Jego nauka, Jego przykład życia, a przede wszystkim Jego ofiara na krzyżu – wszystko to pokazuje nam, że nasz cel to nie doczesność, lecz wieczność. On prowadzi nas do Ojca, do wiecznej wspólnoty z Bogiem, w miłości i pokoju.
W ciszy tego spotkania, pozwólmy Jezusowi, aby kierował naszym życiem. Oddajmy Mu nasze troski, nasze zagubienie, nasze pragnienia. On zna nasze serca lepiej niż my sami i wie, co jest dla nas najlepsze. Przychodzi, by nas prowadzić – czy Mu na to pozwolimy?
Niech nasze życie stanie się odpowiedzią na Jego miłość. On już otworzył przed nami drogę – teraz od nas zależy, czy pójdziemy za Nim, krok po kroku, dzień po dniu, aż do spotkania z Bogiem twarzą w twarz.
Panie Jezu, Ty przyszedłeś, by prowadzić nas ku Ojcu. Otwieramy przed Tobą nasze serca i prosimy: bądź naszym przewodnikiem na drogach życia. Ucz nas ufać Tobie, nawet gdy nasze ścieżki wydają się trudne i niepewne. Pomóż nam zawsze pamiętać, że Ty jesteś Drogą, która prowadzi do pełni życia w Bogu. Amen.
